AI Act od 2 sierpnia: firmy muszą oznaczać treści tworzone przez sztuczną inteligencję
Od 2 sierpnia 2026 roku obowiązuje główny trzon unijnego AI Act. Przedsiębiorcy w całej Unii Europejskiej, w tym w Polsce, muszą oznaczać materiały wygenerowane przez sztuczną inteligencję - obrazy, dźwięk, wideo i deepfake’i. Za naruszenie przepisów grożą kary do 35 mln euro.
- Od 2 sierpnia 2026 r. obowiązkowe jest oznaczanie treści AI - obrazów, dźwięku, wideo i deepfake’ów.
- Za najpoważniejsze naruszenia AI Act grozi kara do 35 mln euro lub 7 proc. globalnego obrotu.
- Przepisy dla systemów wysokiego ryzyka (m.in. w rekrutacji i bankowości) wejdą w życie 2 grudnia 2027 r.
- 53 proc. specjalistów HR w Polsce korzysta z narzędzi AI - wynika z raportu HR Tech Changer 2025.
Oznaczanie treści AI to obowiązek od 2 sierpnia
Nowe przepisy nakładają na firmy obowiązki związane z przejrzystością stosowania sztucznej inteligencji. Chodzi o to, by odbiorca wiedział, że ma do czynienia z treścią wygenerowaną przez AI. Obowiązek dotyczy zarówno treści w całości stworzonych przez algorytmy, jak i takich, w których AI została użyta częściowo - na przykład gdy do nagranego wideo dodano wygenerowany dźwięk.
Zgodnie z artykułem 50 AI Act, materiały takie jak obraz, dźwięk czy wideo muszą być oznaczone w sposób jednoznaczny lub za pomocą metadanych, które umożliwią ich identyfikację maszynową. Obowiązek obejmuje też deepfake’i, czyli przeróbki wyglądające jak autentyczne nagrania. Wyjątkiem są treści w oczywisty sposób satyryczne.
W przypadku generowania treści takich jak obraz, dźwięk czy wideo wszystkie muszą być oznaczone - albo w sposób jednoznaczny na tej treści, albo dodatkowo metadanymi, które umożliwią ich identyfikację w sposób maszynowy - żeby odbiorca wiedział, z czym ma do czynienia. Na przykład nagrywamy wideo, ale dodajemy wygenerowany przez AI dźwięk. Taka treść już musi zostać oznaczona.
Michał Jeleń, kancelaria LEGALLY.SMART
Teksty AI też podlegają nowym zasadom
Obowiązek oznaczania dotyczy również tekstów wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Jest jednak wyjątek: jeśli tekst przejdzie gruntowną analizę przez człowieka (tzw. human review) i człowiek weźmie za niego odpowiedzialność, oznaczenie nie jest wymagane. To istotne dla firm, które używają AI do tworzenia treści marketingowych czy raportów.
Podmioty wdrażające systemy AI mają też obowiązek informowania osób fizycznych, gdy są one narażone na narzędzia do rozpoznawania emocji, kategoryzacji biometrycznej czy publikacji tekstowych w sprawach publicznych bez kontroli redakcyjnej.
Systemy wysokiego ryzyka - termin przesunięty, ale przygotowania trzeba zacząć już teraz
Przepisy dotyczące systemów AI wysokiego ryzyka - m.in. stosowanych w rekrutacji i bankowości - zostały przesunięte przez Cyfrowy Omnibus na 2 grudnia 2027 roku. Eksperci zalecają jednak, by firmy zaczęły przygotowania już teraz. Użytkownicy takich systemów muszą korzystać z nich zgodnie z instrukcjami dostawcy. Jeśli działają niezgodnie, mogą ponosić odpowiedzialność na zasadzie analogicznej do providera.
Obowiązki od 2027 roku obejmą m.in. audyty systemów AI, weryfikację certyfikatów, sprawdzenie wpisów na listach unijnych organów oraz odpowiednie zapisy w umowach wdrożeniowych dotyczące podatności i aktualizacji. Szczególnie narażony jest sektor HR - z raportu HR Tech Changer 2025 Polskiego Forum HR wynika, że 53 proc. specjalistów HR regularnie korzysta z rozwiązań opartych na AI, głównie przy rekrutacji i selekcji kandydatów. Podobne wyzwania czekają branżę finansową i ubezpieczeniową - systemy przetwarzające wnioski kredytowe czy ubezpieczeniowe już teraz kwalifikują się jako wysokiego ryzyka.
Według raportu „Barometr rynku pracy 2026” Gi Group Holding, 42,2 proc. polskich firm deklaruje korzystanie z automatyzacji i AI. Szerokie stosowanie tych technologii najczęściej deklarują duże firmy (14,1 proc.), podczas gdy wśród średnich podmiotów odsetek ten wynosi 11,8 proc., a małych - 10,6 proc.
Firmy muszą przeszkolić pracowników i przejrzeć narzędzia AI
Eksperci z kancelarii LEGALLY.SMART wskazują, że AI Act sprawi, iż sztuczna inteligencja przestanie być wyłącznie kwestią techniczną i stanie się zagadnieniem strategicznym. Firmy będą musiały mocno zmienić swoje podejście do narzędzi wykorzystujących AI. Konieczne będzie przeszkolenie pracowników, przeprowadzenie analizy wykorzystywanych narzędzi i przygotowanie listy dopuszczanych narzędzi oraz tych, z których pracownicy nie mogą korzystać.
Po wejściu w życie kolejnej partii wymogów nakładanych przez AI Act firmy będą musiały mocno zmienić swoje podejście do narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję. Konieczne będzie przeszkolenie pracowników. Dodatkowo każda z takich firm będzie musiała przeprowadzić analizę wykorzystywanych narzędzi i przygotować listę dopuszczanych narzędzi oraz tych, z których pracownicy nie mogą korzystać.
Michał Jeleń, kancelaria LEGALLY.SMART
Konieczne będzie też wdrożenie procedur uwzględniających ochronę danych osobowych, poufność informacji i ochronę własności intelektualnej. Za najpoważniejsze naruszenia - w szczególności stosowanie zakazanych praktyk AI - grożą kary do 35 mln euro lub 7 proc. globalnego rocznego obrotu. Za naruszenia zasad przejrzystości i przepisów o systemach wysokiego ryzyka kary są niższe: do 15 mln euro lub 3 proc. obrotu. Dla małych i średnich przedsiębiorców przewidziano pewną ulgę - powinny być karane w dolnych widełkach, czyli najczęściej procentowym udziałem w obrocie.
Odpowiedzialność za naruszenie przepisu AI Act spada na przedsiębiorcę. Na koniec dnia odpowiadają zawsze członkowie zarządów, w szczególności jeśli mówimy np. o odpowiedzialności karnej.
Michał Jeleń, kancelaria LEGALLY.SMART
Co to oznacza dla mieszkańców
Dla zwykłego mieszkańca nowe przepisy oznaczają przede wszystkim większą świadomość, z czym ma do czynienia w internecie. Jeśli zobaczysz wideo, zdjęcie lub nagranie audio, które nie jest oznaczone jako wygenerowane przez AI, a wygląda na autentyczne, możesz mieć wątpliwości, czy to prawda. Od teraz firmy mają obowiązek jasno informować, że treść powstała przy użyciu sztucznej inteligencji. W praktyce oznacza to, że łatwiej będzie odróżnić rzeczywistość od fikcji, ale też - że część firm może unikać oznaczania, licząc na to, że nikt tego nie sprawdzi. Warto więc zachować czujność i zwracać uwagę na oznaczenia.
Informacje przekazała kancelaria LEGALLY.SMART.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!